Archiwa tagu: metro 2035

Metro 2035 – recenzja

Metro 2035 to kolejna część znanego cyklu Głuchowskiego.

W Metro 2033 poznajemy wizję ludzkości, która chowa się w podziemnych tunelach powstałych na skutek zagłady atomowej. Pierwsza część z cyklu rozeszła się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy, a następnie została przetłumaczona na inne języki, w tym Polski. Poznajemy tam głównego bohatera – Artema.
W kontynuacji, czyli Metro 2034 autor skupił się na innych postaciach, przede wszystkim samozwańczym Homerze i to był jego błąd. Wiele osób zawiodło się drugą częścią powieści. Postacie wydawały się jakby płaskie i zabrakło nawiązań do pierwszej książki z tej serii.
Dlatego właśnie Metro 2035 było tak bardzo oczekiwane. Wraz z nim wrócił Artem i jego niedokończona historia.

Co zmienia się w kolejnej części powieści

Po latach autor powraca zmieniony. Najnowsze metro jest napisane lepszym językiem, widać jest, że pisarz nabrał doświadczenia.
Metro 2035, jak już wcześniej wspomniałam, znów spotykamy Artema z pierwszej części. Bohater i doświadczony przez życie młody mężczyzna bierze ślub z córką swojego mentora, porzuca życie Stalkera oraz wraca na stację WOGN. Niestety, pomimo pozornego pozytywnego zakończenia jego historii, dręczą go nadal wspomnienia z przeszłości. Co prawda chłopak uratował w pierwszej części współmieszkańców metra przed tzw. Czarnymi, jednak z tego powodu ma również wyrzuty sumienia. Zamiast wprowadzić pokój pomiędzy obiema rasami, zniszczył jedynych, którzy mogli bez obaw i ograniczeń wychodzić na powierzchnię, ponieważ byli odporni na promieniowanie. Od teraz wszyscy są skazani na życie w ciemnościach.


W świecie Głuchowskiego, czyli po wojnie nuklearnej, resztki ludności próbują przetrwać w metrze. I tak od 20 lat. Na powierzchnię można wydostać się jedynie w skafandrach ochronnych, natomiast w podziemiach czekają straszne mutanty.
W Metro 2035 autor skupia się przede wszystkim na problemie jakim jest izolacja mieszkańców metra. Mutanty nie stanowią już głównego wątku. Artem usłyszawszy (prawdopodobnie) w radiostacji nawoływanie człowieka, zaczyna wychodzić na powierzchnię ze sprzętem komunikacyjnym i nasłuchiwać sygnałów. Niestety bezskutecznie. Później spotyka znanego z poprzedniej części Homera i razem wyruszają w podróż.
Artem w nowej odsłonie nie jest już chłopcem, ale mężczyzną. Jego największym pragnieniem jest odnalezienie ludności również poza miastem. Ma nadzieję, że ktoś jeszcze przetrwał.
Świat przedstawiony w powieści również się zmienił. Klimaty stały się jeszcze bardziej mroczne, a ludzie podli i zgorzkniali.

W książkach z tej serii warto zaznaczyć czym jest dla autora metro – to krzywe odbicie krytykowanej przez Głuchowskiego współczesnej Rosji.